Pożar Biedronki w Polkowicach: Kłęby dymu nad całym miastem

Pożar Biedronki w Polkowicach: Kłęby dymu nad całym miastem

Czarny dym nad Polkowicami. Potężny pożar marketu Biedronka zmobilizował wszystkie służby

To było dramatyczne popołudnie dla mieszkańców Polkowic. W jednym z marketów sieci Biedronka wybuchł gwałtowny pożar, który w ciągu zaledwie kilkunastu minut objął znaczną część obiektu. Kłęby gęstego, czarnego dymu były widoczne z odległości wielu kilometrów, m.in. z pobliskich Lubina i Głogowa, budząc niepokój w całym regionie.

Akcja gaśnicza na wielką skalę

Zgłoszenie o ogniu wpłynęło do stanowiska kierowania PSP tuż po godzinie trzynastej. Na miejsce natychmiast zadysponowano zastępy z JRG Polkowice, a także wsparcie z okolicznych jednostek OSP oraz zastępy z Lubina.

  • Ewakuacja: Dzięki przytomnej reakcji personelu, wszyscy klienci oraz pracownicy zdążyli opuścić budynek jeszcze przed przyjazdem pierwszych wozów bojowych. Według wstępnych informacji nikt nie odniósł poważnych obrażeń.

  • Warunki: Silny wiatr oraz wysoka temperatura spalania sprawiły, że walka z żywiołem była niezwykle trudna. Strażacy skupili się nie tylko na gaszeniu wnętrza marketu, ale przede wszystkim na obronie sąsiednich budynków przed rozprzestrzenieniem się ognia.

  • Zagrożenie: Ze względu na toksyczny dym, policja oraz służby porządkowe apelowały do mieszkańców pobliskich osiedli o zamknięcie okien i pozostanie w domach.

Straty i przyczyny zdarzenia

Choć ogień udało się opanować po kilku godzinach intensywnej akcji, straty są ogromne. Dach budynku w znacznej części uległ zawaleniu, a wnętrze sklepu wraz z towarem zostało niemal całkowicie zniszczone przez płomienie i wysoką temperaturę.

Na ten moment przyczyna wybuchu pożaru nie jest znana. Na miejscu pracują biegli z zakresu pożarnictwa oraz prokuratura, którzy zabezpieczają ślady i monitoring. Wśród lokalnej społeczności pojawiają się spekulacje o awarii instalacji elektrycznej lub zaprószeniu ognia w strefie dostaw, jednak na oficjalne komunikaty przyjdzie nam jeszcze poczekać.

Solidarność lokalnej społeczności

W mediach społecznościowych natychmiast pojawiły się setki zdjęć i nagrań dokumentujących skalę tragedii. Mieszkańcy Polkowic wyrażają wyrazy wsparcia dla załogi sklepu, która z dnia na dzień straciła miejsce pracy. Władze miasta zapowiedziały monitorowanie sytuacji i ewentualną pomoc dla osób poszkodowanych w wyniku zdarzenia.

Obecnie trwają prace rozbiórkowe nadpalonych elementów konstrukcyjnych, a teren wokół marketu pozostaje ogrodzony i pod nadzorem policji.

Photo by Max Kukurudziak on Unsplash

Redakcja Dzieje się teraz